Kategoria: Recenzje Strona 1 z 15

Science Fiction, krótkie wprowadzenie – Recenzja

Science Fiction – Krótkie wprowadzenie, David Seed, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2018

Strona edytorska

Od wielu lat większość książek czytam po angielsku. Ponieważ jednak robię przegląd opracowań o Science Fiction (Macie coś fajnego do polecenia?), to postanowiłem zacząć od tego, co wyszło w PL. Kiedy zobaczyłem, że „Science Fiction – krótkie wprowadzenie” wydało wydawnictwo uniwersyteckie, pomyślałem – siary nie będzie. Zamówiłem w wersji polskiej. To był błąd. 

Eurocon 2023

Nic nie pisałem, bogdyż byłem na Euroconie w Uppsalli ;). W telegraficznym skrócie: wyjazd super udany. Niektóre punkty programu doskonałe – te o kulturze i literaturze. Niektóre swoim poziomem pukające w drugie dno od spodu (te o erpeżkach). Organizacja conu to fascynująca mieszanka totalnej amatorszczyzny (akredytacja) do wysokiego profesjonalizmu (pilnowanie czasu). Wszystko posypane nieskończoną wyrozumiałością uczestników. Średnia wieku dwa razy wyższa niż na polskich konwentach.

Iron Valley

Przyznam się, że w ostatnich latach prawie nie gram na kompie. Nowości odpuszczam zupełnie, ale mam może pięć tytułów, do których regularnie wracam. Wśród nich jest Stardew Valley. Dlatego, kiedy itch wyrzucił mi Iron Valley, czyli przeniesienie tego formatu do świata erpegów, musiałem o nim napisać. Gra została napisana przez Maxi Kirin, jest dostępna za darmo i wypchana przytulnością przez całe 244 strony.

Wcielamy się w niej w rolę kogoś, kto przyjeżdża do małej wspólnoty, żeby zacząć życie od nowa. Możemy odnawiać rodzinną farmę, eksplorować tajemniczy las na granicach miasteczka, albo spotkać nasza specjalną osobę i zakochać się po uszy. To jest gra o spokojnym, przytulnym życiu w dobrym towarzystwie. Żeby nie było za prosto, bazuje na silniku Ironsworn. Na razie jest gotowy tylko tryb solo, ale osoba autorska obiecuje rozbudowę guided play i co-op, do których na razie są tylko bardzo podstawowe zasady.

Destroy all Dungeons! Death to all Dragons!

„Destroy all dungeons! Death to all dragons!” to gra z latynoamerykańskiego Jamu erpegowego z 2022. Autorem jest Ricardo Peraça Cavassane, a mnie przyciągnął do niej nietypowy i ciekawy pomysł. W tej grze wcielamy się w krasnoludy (polski erpegowiec lubi to), które uciekły z niewoli smoczym władcom i teraz organizują ruch oporu, żeby odzyskać swoje skarby i ziemię. Odrzucili przy tym poprzednia zhierarchizowaną strukturę swojego społeczeństwa i zostali kimś w rodzaju Krasnoanarchów.

Night of the hogmen

Nie lubię „Blades in the dark”. Bardzo za to lubię różne małe gry bazujące na tym silniku, typu CBR+PNK czy Bloodstone. Ostatnio na Itchu wyszperałem jeszcze jedną podobną ciekawostkę (choć od wspomnianych jest nieco większa). „Night of the Hogmen” to coś w rodzaju „Lady blackbird” na silniku Forged in the dark. To groteskowa gra na jedną sesję, napisana przez Jima Rossignola i Marsha Daviesa.

Homebrew World

Dzisiaj napisze o czymś, co ma już swoje lata. Czasem ulegam wrażeniu, że „skoro ja to znam od dawna, to wszyscy pewno też i nie ma sensu o tym pisać”. Potem przypominam sobie, że nie wszyscy poświęcają na przeglądanie rynku niezależnych erpegów tyle, co ja. Dlatego dzisiaj będzie o Homebrew World Jeremiego Strandberga. Najprościej mówiąc, to darmowy Dungeon World zoptymalizowany do grania jednostrzałów. Pierwszy raz usłyszałem o tej grze od Boodzika. A że jak wielokrotnie wspominałem, bardzo lubię i dużo prowadze eventowych sesji to postanowiłem sprawdzić.

Exalted: Essence

Dawno temu miałem bardzo dobre doświadczenia z Shadowrun Anarchy, to była uproszczona wersja Shadowruna, stawiająca na „opowiadanie historii” zamiast crunchu. Mimo pewnych niedociągnięć sprawdzała się nieźle i zagrałem na niej fajne sesje. Dlatego z dużą nadzieją przyglądałem się Exalted: Essence, które miało być czymś podobnym. W Exalteda zawsze chciałem pograć, ale stopień komplikacji systemu trochę mnie przerażał. Sięgnąłem więc po wersje light.

Gospoda w Marienburgu

Przemyśleń po sesji nie było bardzo dawno, ale ostatni weekend na CNP dostarczył mi dużo radości i chce się nią podzielić. Wszystko zaczęło się od tego, że dawno nie mieliśmy sesji w Warhammera. Stwierdziłem, więc że czemu nie, a że czasu na przygotowanie nie miałem dużo, zacząłem przeglądać gotowe scenariusze. Padło na „Ciężka noc w gospodzie pod trzema piórami” – nie znałem tego tekstu wcześniej i byłem naprawdę zaskoczony, jaki jest dobry. 

Zabić smoka!

Materiał sponsorowany — otrzymałem od wydawcy prototyp gry do recenzji.

Zbiórka na „Zabić smoka!” zbliża się do końca. Gra ufundowała się już kawałek czasu temu, dlatego mogę teraz napisać o niej z mniejszą presją i na spokojnie. ZS to projekt Wojtka Rosińskiego realizowany przy pomocy Hexy Studio. Muszę przyznać, że imponuje mi plan i konsekwencja, z jaką autor realizuje swoją wizję, od małej broszurki, przez darmowe zasady do udanej zbiórki i boxa. O regularnie publikowanych na fanpeju dodatkach nie wspomnę.

O tym, czym jest „ZS!”, już pisałem, jak jeszcze nazywało się Advanced Zabić Smoka (szkoda, że zrezygnowano z tego pięknego odwołania). Dla przypomnienia: to lekka w tonie, nowoczesna gra o awanturnikach łażących po lochach w klasycznym świecie fantasy. Łączy staroszkolny klimat z dość nowoczesnymi zasadami i silniejszymi niż w klasycznych OSR-ach procedurami. Pozycjonuje się jako gra dla początkujących, idealna na start hobby.

They live among us

Ciężko mi wrócić do regularnego omawiania gier po przerwie wywołanej Zjavą. Dlatego na rozgrzewkę krótki tekst o „They live among us” prostej i przyjemnej grze od RpguPolaka. Wcielamy się w niej w agentów specjalistyczne organizacji tropiących kosmiczne potwory ukrywające się na prowincji. Całość wygląda trochę jak nieślubne dziecko facetów w czerni i inwazji pożeraczy ciał z lekką nutką monster of the week. Z założenia jest to produkt do użycia, kiedy część graczy nie przyjdzie na sesję. Zoptymalizowany do grania intensywnych jednostrzałów z dwójką grających i MG.

Strona 1 z 15

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén