Kategoria: Felietony Page 1 of 5

Pogadajmy o pieniądzach

Dredu z Diabłem gadali w ostatniej erpegadce o monetyzacji rpg. Ostra dyskusja o tym, gdzie kończy się hobby, zmotywowała mnie do spojrzenia w lustro. Gram, bo lubię, traktuje erpegi jako hobby. Pisanie o grach też, nie planuję zakładać żadnych patronajtów ani prosić o kawę. Po dwóch wyjątkach zrezygnowałem nawet z przyjmowania egzemplarzy recenzenckich. Najbliżej semi-profesjonalizacji jest moja działalność wydawnicza.

Jak wygrać Quentina w 9 prostych krokach

Termin wysyłania prac na Konkurs Quentin zbliża się wielkimi krokami (45 dni) to akurat tyle, żeby napisać bardzo dobry scenariusz. Dla tych, którzy zastanawiają się jak to zrobić, przygotowałem prosty poradnik: Jak wygrać Quentina w 9 krokach.

Będę plótł trzy po trzy

Będę plótł trzy po trzy. Wszystkiemu winny jest Kuba z „Będzie grane”, który zaprosił mnie do udziału w bardzo fajnej inicjatywie pod właśnie takim tytułem. Chodzi o stworzenie małych materiałów erpegowych opartych o mapie heksowej 3 × 3 pola do któregoś z wydanych po polsku systemów. 

W obronie heksów

W ostatni piątek słuchałem RPGadki z gościnnym występem Kartografa niepraktycznego (oba te profile serdecznie polecam). Odcinek był bardzo fajny. Niestety prowadzący nie reagowali, a gościowi nawet głos nie zadrżał przy szkalowaniu używania na mapach* siatki z sześciokątów foremnych, czyli heksów. Postanowiłem więc napisać parę słów ich obronie.

Tl;dr: Heks jest król siatki, jak lew król dżungli. 🙂

2020 – podsumowanie

Klasycznie – grafika podsumowująca moją około fantastyczną działalność roku zarazy.

Mörk Bork – nierecenzja

Nie będę dzisiaj pisał, czym jest MÖRK BORG. Pojawiło się u nas ostatnio parę fajnych recenzji i nie widzę powodu, żeby się powtarzać. Mroczni Szwedzi dotarli do nas późno, ale za to z wykopem. Jeżeli macie ochotę na dogłębne zbadanie tematu, ogarnijcie recenzję RPGowa Alchemia, albo nieco bardziej zwięzłą Lokiego z ekipy Fajerbol (lub załączoną w komciu videorecke Boodzika)

Cena strachu – czyli o kosztach szaleństwa

Mój znajomy napisał posta. Bardzo szanuje Rafała (Mr Posnik Blog), niestety podczas czytania zagotowałem się dwa albo i trzy razy a finalnie siadłem i napisałem odpowiedź.

Streszczając i upraszczając tezę z artykułu (link w komciu): „Maski zawsze były drogie, ale są kamieniem milowym i Black Monk Games otwiera tymi maskami oczy niedowiarkom, dlatego warto wydać na nie ostatnie pieniądze. A i w ogóle to musimy dziękować wydawnictwom, że są dla nas takie dobre”.

Quentin 2020 – reprezentacja

W tej edycji Konkurs Quentin żeńskie postacie stanowią tylko 31% bohaterów niezależnych. To wzrost o 4 p.p. w stosunku do zeszłego roku – niewiele, ale zawsze. Cieszyłbym się, jednak gdyby było ich więcej. Powtórzę więc tylko to, co już kiedyś pisałem: Jeżeli możesz wyobrazić sobie wielkich przedwiecznych, podróże w czasie i świątynie pełnie nieumarłych – dasz sobie też radę z kobietą na ważnym miejscu w twojej fabule. Naprawdę.

Poprawne Dark Sun?

Gruchnęła niedawno wieść, że wrócą „co najmniej trzy klasyczne settingi” do D&D. Rzecz jasna zaczęło to fale spekulacji. Najostrzejsze opinie pojawiały się dookoła Dark Suna. Z pojawiającym się raz po raz stwierdzeniem „Poprawność polityczna i lewactwo na to nie pozwoli albo zmieni go tak, że lepiej, żeby w ogóle nie dotykali”
Pozwolę sobie odpowiedzieć: bzdura! Dark Sun nadaje się doskonale do dyskutowania o lewicowej agendzie i będziemy w niego grać, ile tylko wlezie!

To ja go przekonuje!

To ja go tnę! To znaczy, przekonuje. Dziś będzie mało odkrywczo o problemie, który mnie ostatnio ugryzł. Prowadziłem sesję (2d20) gdzie gracze dostali pregeny o mniej lub bardziej sprzecznych interesach. Sytuacja eskalowała szybciej, niż w mogłem się spodziewać i mniej więcej w godzinę po rozpoczęciu gry BG zaczęli do siebie strzelać, chociaż tylko ze stunerów.

Page 1 of 5

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén