Bohaterowie zaczynają na statku, który rozbija się na wyspach Skellige. Trafiają do małej osady, gdzie zostają przyjęci co najmniej chłodno. Kiedy jeszcze coś zaczyna mordować mieszkańców w wyjątkowo brutalny sposób, drużyna znajduje się po uszy w kłopotach. Jedynym wyjściem wydaje się dowiedzieć, co morduje wyspiarzy i powstrzymać potwora.

„Bestia z Uriali” to scenariusz do Witcher RPG PL autorstwa Adriana Gojdzia. To kolejny z serii darmowych materiałów, które Copernicus Corporation udostępnia w swoim sklepie. Trzeba przyznać, że wydawnictwo robi dobrą robotę ze wsparciem dla systemu i mam wrażenie, że do polskiej wersji powstaje więcej materiału niż do oryginału.

Przygoda jest przeznaczona dla graczy 18+. Opisy są bardzo brutalne – gracze wręcz potykają się o ciała małych dzieci zmasakrowane na wymyślne sposoby. Mam jednak wątpliwości czy z całego klimatu gore wynika dla scenariusza jakaś wartość dodana.

Nie podoba mi się, że prowadzący nie dostaje od początku kompletu informacji, tylko odkrywa tajemnice razem z graczami. To nie kryminał, tylko tekst użytkowy. MG powinien dostać od początku wszystko, czego potrzebuje.

Siła stojąca za potworem ma całkiem fajne, motywacje. Chociaż nieco bardziej pasowałyby do sztampowego Toreada z Wampira niż do wiedźmina. Tajemnica trzyma się kupy i może stworzyć na sesji bardzo fajny klimat. Mam trochę problemów z jej prowadzeniem. W zasadzie MG musi powstrzymywać i opóźniać drużynę, żeby całości nie trafiła do potwora już pierwszego dnia i miała szansę dowiedzieć się o <rot13>fgbwąpą mn avz fmneą rzvarapwą<rot13>.

Dostajemy opisy do przeczytania graczom, zawsze miły element. Należy zaznaczyć, że są to opisy epickiej długości, często mocno zakładające co zrobią postacie graczy i opisujące ich działania bardziej niż ja bym sobie pozwolił.

Wszystkie wyzwania i elementy śledcze są bardzo fajnie rozpisane mechanicznie. Z dokładnie zaproponowanymi poziomami trudności i efektami, które można osiągnąć. Dobra robota. Trochę szkoda, że główny konflikt społeczny i zdobywanie zaufania mieszkańców wioski nie dostało takiego wsparcia.

Rymowane klątwy, wiersze, poematy zaklęcia i piosenki w przygodzie RPG to zły pomysł. Serio poezja i gamedesign to dwie różne dyscypliny. Zgódźmy się, że my jako twórcy scenariuszy nie będziemy tego więcej robić i nie wracajmy do tego więcej. Ok? Podobnie wolałbym, żeby okładki takie jak ta odeszły razem z latami 90.

„Bestia z Uriali” to całkiem porządny scenariusz. Ma swoje wady i jego ciężki klimat nie przekona każdego. Koneserom może jednak dostarczyć dobrej, intensywnej zabawy.

Ilustracja: Auguste Étienne François Mayer, domena publiczna.