Tag: indias Page 1 of 4

You’re In Space And Everything’s Fucked

Wspominki niesławnych tancerzy próżni sprawiły, że ostatnio dłubałem trochę przy space horrorze. Itch wyrzucił mi darmowego demo gry o wdzięcznym tytule „You’re in space and everything’s fucked” Nevyna Holmesa. Ta gra to coś pomiędzy Obcym a Stay frosty tyle, że dla dwóch osób. Ponieważ ma kilka ciekawych rozwiązań — być może chcecie o niej przeczytać. Na razie mamy dość rozległe demo. W marcu ma być wspieraczka na całość. Bardzo fajnie, że dokładne określono to, co jest w starterze i to, co będzie w pełnej wersji.  

Sherwood

Od tygodnia wzięło mnie na klimaty Robin Hooda. Obejrzałem film z Alanem Rickmanem z 91, oglądam serial „Robin of Sherwood”. Za przywołanie dziecięcej fascynacji w pewnej mierze odpowiedzialna jest niewielka gra „Sherwood”, autorstwa Richarda Ruane-a i wydana przez R rook games. Nie będzie zaskoczeniem, że wcielamy się tu w gromadkę mniej lub bardziej wesołych ludzi wyjętych spod prawa, gdzieś w Anglii czasu krucjat. 

Epopeja RPG

Gniew krytyka, bogini, głoś, ubogi w szkody,
który klątw rzucił tyle w zbiórkowe narody,
Mnóstwo pixeli próżno na matryce przelał,
a na pastwę dał graczkom, i okrutnie skalał
Epopei zasady rozrzucone wśród pola:
by Kalliope łaskawej spełniała się wola.

na podstawie Iliady w przekładzie Franciszka Ksawerego Dmochowskiego

Zbiórka na „Epopeje” ruszyła chwilę temu. Za projektem nazywanym Romantyczną Grą Przygodową stoją ludzie zgromadzeni wokół środowiska Dobrych Rzutów. Autorów jest aż piątka, w tym dwóch Liderów.  Wypada ich pochwalić, że starter jest dostępny od pierwszego dnia zbiórki. Skorzystajmy więc z okazji i mu się przyjrzyjmy.

Advanced zabić smoka

Wojtek Rosiński wydaje „Advanced Zabić Smoka” (ASZ). Możecie go kojarzyć z małej broszurki „Zabić Smoka”, która opisywałem tu jakiś czas temu. ASZ to lekka w tonie, nowoczesna gra o awanturnikach łażących po lochach w klasycznym świecie fantasy. Na razie za darmo możecie ściągnąć zasady i demo przygody. Drukowana wersja (pudełkowa!) gdzieś tam majaczy na horyzoncie.

Patroni

Najpiękniejsze w Strzygowersum jest to, że niczym tytułowa strzyga – nie może umrzeć :). Fajerbol już dawno zamknął oficjalną linię wydawniczą, a tymczasem wciąż pojawiają się nowe materiały. Dzisiaj będzie parę zdań o „Patronach”, czyli nowej grze autorstwa Tomasza Piątkowskiego. Jeżeli „Strzygi” były odpowiedzią na „Wampira” a „Podmieńcy” na „Changelinga”, to Patronom najbliżej jest do Sciona. Gramy tu bóstwami, które powróciły na ziemię.

Cy_borg

Artpunkowe gry Stockholm Kartell są tekstami kultury nieco bardziej niż klasyczny erpreżek o chodzeniu po lochach. Dzisiaj będę pisał o Cy_borgu (Christian Sahlen/Johan Nohr). Powiedzmy jednak wprost — nie będzie to klasyczna recenzja, raczej felieton osnuty wokół gry. Jeżeli chcecie poczytać o tym, dlaczego warto stłuc neonowe światła, o przejęciu środków komputacji i o tym, dlaczego staroszkolnej granie nieźle oddaje cyberpunkowy schyłkowy kapitalizm, to zapraszam. No i oczywiście będzie też coś o grze.

Offworlders

Siedziałem i myślałem, jaką bytu sesje zgłosić na Polcon. Trochę przejadły mi się ostatnio fantaziaki, miałem ochotę porobić piu piu z laserka. Przekornie nie wziąłem Coriolisa, tylko coś mniejszego i lżejszego. Dlatego dzisiaj napiszę parę słów o Offwordlers, autorstwa Olivii Gulin i Chrisa P. Wolfa. To prosty i system o lataniu w kosmosie. Tym bardziej warty uwagi, żę SF z rodziny PBTA wiele nie ma.

Gra jest utrzymana w konwencji Firefly czy Farcape, mamy się poczuć jak za sterami Tysiącletniej Pustułki. Bohaterowie graczy stanowią załogę kosmicznego frachtowca, może nie najnowszego i nieco już wysłużonego, ale wciąż gotowego na przygody.

Mechanicznie jest to „PBTA, bez ruchów” coś jak World of Dungeons. Rzucamy 2k6 i odczytujemy wynik ze standardowej dla tych systemów skali. Naszą postać określają 4 atrybuty (dodawane do rzutu) i skille (pozwalają przerzucić jedną z kostek). Mamy też zależny od naszej klasy zestaw specjalnych umiejętności pozwalający robić wyjątkowe rzeczy. Do tego proste zasady zdrowia, zbroi i pół abstrakcyjne nowoczesne zarządzanie ekwipunkiem. Każda drużyna zaczyna ze statkiem, są więc bardzo proste zasady do zarządzania, podróżowania i walki w kosmosie.

Nic specjalnego, ale wydaje się działać. W tych zasadach widać silny „osr-owy sznyt”. Są proste do bólu, dużo pozostawiono tworzonym ad hoc rulingom. Z ciekawszych devajsów: mechanika zdobywania doświadczenia ma sympatyczny fragment, który daje punkty, za poznawanie się podczas długich podróży.

Porady dla MG są sensowne, lecz mało odkrywcze. Mocno odwołują się do konwencji, niejako zrzucając na nią opowiedzenie MG, jak ma prowadzić sesje. Mamy też sugestie struktury, czy też raczej prompt dla sesji. Ustawiamy sytuację startową – problem, przed którym stoi drużyna, do tego dopisujemy zestaw pytań, na które wspólnie będziemy szukać odpowiedzi. I tyle.

Gra nie kształtuje narracji tak mocno, jak niektóre inne PbtA. Zostawia też znacząca wolność osobie prowadzącej (nie ma ruchów MG). Jeżeli liczysz, że rozgrywka będzie się toczyć niemalże sama – to nie jest gra dla Ciebie. Jeżeli potrzebujesz dość uniwersalnego frejmworka, do prowadzenia sesji o grupie ludzi na statku kosmicznym, to wydaje się spoko wyborem. Trochę niestety drogim, kiedyś sprzedawana w formule PWYW teraz kosztuje 10 USD.

Zabić smoka

Dzisiaj dla odmiany coś bardzo krótkiego, jednokartkowa broszurka o tytule „Zabić smoka”. Jej autorem jest Wojciech Rosiński — ubiegłoroczny zwycięzca Konkursu Quentin oraz twórca kanału Ogniem i mieczem +3. Z założenia jest to materiał dla totalnie początkujących. Królestwu zagraża straszliwy smok, gracze wcielają się w drużynę awanturników wysłaną przez króla z misją zdradzenia gada i ocalenia świata.

Mystery – starter

To super, że polskie gry coraz częściej dają nam darmowe startery. Mniej super, że wydawcy publikują je, dopiero kiedy zbiórka się ufunduje, zamiast w momencie startu (albo jeszcze lepiej przed). Ponieważ jednak udało mi się go przeczytać przed końcem akcji – zapraszam do recenzji Mystery RPG autorstwa Wojciecha Wons.

Mystery to gra na silniku PbtA od wydawnictwa Hengal. Udostępniony starter jest z tych większych (56 stron). W grze wcielamy się w powracające do nieżycia istoty. Budzimy się w specjalnych kaplicach, w których ktoś kopsa nas w miasto i daje questa do zrobienia. Teoretycznie mamy też do rozwiązania zagadkę dotyczącą naszego własnego losu i tego, czemu wciąż rzeczywistość nasz wskrzesza.

Primal Quest

Oglądaliście „Primal” Tartakovskiego? Jeżeli nie to natychmiast nadróbcie tą przepiękna animacje o dinożaurach, ludziach pierwotnych i dziwnym niebezpiecznym świecie. Dziś będzie bowiem o systemie, który pozwoli nam na rozgrywkę właśnie w takich klimatach. Na warsztat bierzemy „Primal Quest” stworzony przez Diogo Nogueire (ENNIE 2021 za Halls of the Blood King).

Page 1 of 4

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén