Tag: recenzja Strona 1 z 8

Exalted: Essence

Dawno temu miałem bardzo dobre doświadczenia z Shadowrun Anarchy, to była uproszczona wersja Shadowruna, stawiająca na „opowiadanie historii” zamiast crunchu. Mimo pewnych niedociągnięć sprawdzała się nieźle i zagrałem na niej fajne sesje. Dlatego z dużą nadzieją przyglądałem się Exalted: Essence, które miało być czymś podobnym. W Exalteda zawsze chciałem pograć, ale stopień komplikacji systemu trochę mnie przerażał. Sięgnąłem więc po wersje light.

Zabić smoka!

Materiał sponsorowany — otrzymałem od wydawcy prototyp gry do recenzji.

Zbiórka na „Zabić smoka!” zbliża się do końca. Gra ufundowała się już kawałek czasu temu, dlatego mogę teraz napisać o niej z mniejszą presją i na spokojnie. ZS to projekt Wojtka Rosińskiego realizowany przy pomocy Hexy Studio. Muszę przyznać, że imponuje mi plan i konsekwencja, z jaką autor realizuje swoją wizję, od małej broszurki, przez darmowe zasady do udanej zbiórki i boxa. O regularnie publikowanych na fanpeju dodatkach nie wspomnę.

O tym, czym jest „ZS!”, już pisałem, jak jeszcze nazywało się Advanced Zabić Smoka (szkoda, że zrezygnowano z tego pięknego odwołania). Dla przypomnienia: to lekka w tonie, nowoczesna gra o awanturnikach łażących po lochach w klasycznym świecie fantasy. Łączy staroszkolny klimat z dość nowoczesnymi zasadami i silniejszymi niż w klasycznych OSR-ach procedurami. Pozycjonuje się jako gra dla początkujących, idealna na start hobby.

Sherwood

Od tygodnia wzięło mnie na klimaty Robin Hooda. Obejrzałem film z Alanem Rickmanem z 91, oglądam serial „Robin of Sherwood”. Za przywołanie dziecięcej fascynacji w pewnej mierze odpowiedzialna jest niewielka gra „Sherwood”, autorstwa Richarda Ruane-a i wydana przez R rook games. Nie będzie zaskoczeniem, że wcielamy się tu w gromadkę mniej lub bardziej wesołych ludzi wyjętych spod prawa, gdzieś w Anglii czasu krucjat. 

Radiant Citadel – part IV – Shadow of the sun

Kontynuujemy podróż przez Promienną Cytadelę. Tym razem zatrzymam się na dłużej i cały wpis poświęcę na „Shadow of the sun”. To na razie zdecydowanie najlepsza przygoda z tego tomu. Ma jednak rzecz, która niepomiernie mnie irytuje i dlatego posłuży za przyczynek do rozważań o epreżkach, zmianach klimatu i technikach protestu.

Radiant Citadel – part III

Czy czekają nas kolejne festiwale? Czy śledztwa staną się choć trochę lepsze? W jakie fantastyczne światy trafimy tym razem? Zapraszam na kolejny odcinek najmniej poczytnego cyklu artykułów na tym peju, czyli przegląd przygód z „Journeys through the Radiant Citadel”. Poprzednie notki możecie przeczytać wygodnie na blogu. Uwaga mogą wystąpić spoilery.

Epopeja RPG

Gniew krytyka, bogini, głoś, ubogi w szkody,
który klątw rzucił tyle w zbiórkowe narody,
Mnóstwo pixeli próżno na matryce przelał,
a na pastwę dał graczkom, i okrutnie skalał
Epopei zasady rozrzucone wśród pola:
by Kalliope łaskawej spełniała się wola.

na podstawie Iliady w przekładzie Franciszka Ksawerego Dmochowskiego

Zbiórka na „Epopeje” ruszyła chwilę temu. Za projektem nazywanym Romantyczną Grą Przygodową stoją ludzie zgromadzeni wokół środowiska Dobrych Rzutów. Autorów jest aż piątka, w tym dwóch Liderów.  Wypada ich pochwalić, że starter jest dostępny od pierwszego dnia zbiórki. Skorzystajmy więc z okazji i mu się przyjrzyjmy.

Radiant Citadel – part II

Jedziemy dalej przez przygody z „Journeys through the Radiant Citadel”. Poprzednią notkę możecie przeczytać wygodnie na moim blogasku. Przed nami zaś kolejne trzy f̶e̶s̶t̶y̶n̶y̶, to znaczy scenariusze. Uwaga mogą wystąpić spoilery.

Patroni

Najpiękniejsze w Strzygowersum jest to, że niczym tytułowa strzyga – nie może umrzeć :). Fajerbol już dawno zamknął oficjalną linię wydawniczą, a tymczasem wciąż pojawiają się nowe materiały. Dzisiaj będzie parę zdań o „Patronach”, czyli nowej grze autorstwa Tomasza Piątkowskiego. Jeżeli „Strzygi” były odpowiedzią na „Wampira” a „Podmieńcy” na „Changelinga”, to Patronom najbliżej jest do Sciona. Gramy tu bóstwami, które powróciły na ziemię.

Journeys through the Radiant Citadel – cz. 1.

Mimo nie najlepszych doświadczeń z „Candlekeep Mysteries” kupiłem „Journeys through the Radiant Citadel”. Ja po prostu lubię zbiory krótkich przygód, lubię lokacje, które nie są wybrzeżem mieczy. Dałem więc kredyt zaufania WotC z myślą, że jak nie będzie bardzo źle, to może skuszę się na spelljammera? A ja nie to przynajmniej wpis będzie 🙂 Będę więc partiami czytał i dzielił się krótkimi przemyśleniami na temat scenariuszy z cytadeli. Dziś pierwsze trzy, możliwe drobne spoilery.

XGE13

XGE13 to wersja beta niewielkiego, ale bardzo ciekawego projektu. Autorem jest Micheal Sands z Generic Games znany u nas głównie jako twórca Potwora Tygodnia. Bardzo lubię tę grę, wiec postanowiłem sprawdzić, co nowego szykuje dla nas autor. Tym razem mamy do czynienia z twardym sci-fi o eksploracji kosmosu przez serie gwiezdnych wrót, która działa na mechanice wywodzącej się z Blades in the Dark.

Strona 1 z 8

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén