Tag: recenzja Page 2 of 5

Dobre strony Candlekeep Mysteries

Mówiąc delikatnie Candlekeep Mysteries nie zebrało najlepszych recenzji. Dla zainteresowanych szczegółami: Kuba z fąpażu Będzie grane zrobił u siebie krótkie omówienie każdej z tych przygód — polecam. Stosunkowo łatwo byłoby przeprowadzić miażdżącą krytykę tej publikacji, zwłaszcza że nie mam na jej temat oryginalnej opinii. Zamiast więc kopać leżącego, postanowiłem napisać krótkie podsumowanie jej dobrych stron.

Vampires & Claymores

Jak powszechnie wiadomo, do grania w wampira należy:

  • przeczytać podręcznik 
  • Zapoznać się z bimbalionem stron lore-u. Przecież to niesłychanie istotne, żeby wiedzieć, kto użył takiego słowa na konklawe w 1372 roku i jakie konsekwencje miało to dla Kiasydów antitribu zamieszkujących hospodarstwo wołoskie.

Może troszeczkę przesadzam. Jednak w kontaktach z fanami wampira bardzo często trafiałem na długie dyskusje o totalnych drobiazgach i szczegółach zaczerpniętych z rozsianych po podręcznikach skrawków wiedzy.

<coach voice on> A gdybym wam powiedział, że to wszystko nie jest potrzebne, żeby się dobrze bawić? <coach voice off>

Mechaniczna dziewczyna

Jako młody człowiek grałem w Świat Mroku, zdecydowanie częściej niż chciałbym dziś przyznać. Z uwagi więc na nostalgię zdecydowałem się przeczytać kolejną publikację świetnej skądinąd z serii Zgrozy, czyli „Mechaniczną dziewczynę” autorstwa Michała Studniarka. 

Beyond the Borderlands #1

[uwaga! Zawiera heksy]

Beyond the Borderlands to list miłosny do początków dedeków. Oryginalny moduł „Keep on the Borderlands” napisał w 1979 Gary Gygax. Pomyślany jako wprowadzający scenariusz dla niskopoziomowych postaci i początkującego mg. Przeprowadzał bohaterów od granic cywilizowanego świata do pełnych potworów do Jaskiń Chaosu.

Czterdzieści lat później na warsztat wziął to Alex Damaceno – brazylijski rysownik i game designer. Stworzył mini setting do dedekoidów, bardzo mocno inspirowany oryginałem. To opis doliny wokół twierdzy na granicy cywilizacji. Otacza ją dzicz do eksploracji i kilometry podziemi pełnych potworów. W zasadzie chyba najlepiej nazwać to po prostu remakiem. 

ParaŚwiaty

W ramach transparencji: pracowałem przy tym projekcie – robiłem skład. Nie będę więc udawał, że jestem obiektywny. Dlatego, zamiast silić się na wyważone opisywanie, po prostu opowiem, co mi się w ParaŚwiatach podoba.

Najpierw jednak powiedzmy, o czym mówimy: ParaŚwiaty to kampania SF autorstwa Pawła Bogdaszewskiego przeznaczona do rozegrania na uniwersalnej mechanice typu Fate, FAE, Savage czy przy czym wam serce bije szybciej.

Pacts and blades

Po przerwie wracamy na drugą półkulę, żeby zaprezentować kolejny tytuł z brazylijskiej sceny erpegowej. Tym razem na tapet bierzemy „Pacts and Blades” autorstwa Lucasa Rolima. To minimalistyczna gra inspirowana OSR-em i książkami Michaela Moorcocka.

Crystal of storms – recenzja

Dzisiaj zajmiemy się kolejną nietypową dziwnostką zamiast uczciwym scenariuszem. Jak może zauważyliście po Quentinie mam pewien przesyt tychże i częściej trafiają tu recenzje innych rzeczy. Przed nami „Crystal of Storms” autorstwa Rhianny Pratchett. To jednoosobowy erpeg, czyli taka gra paragrafowa z mechaniką. Mamy tu możliwość eksploracji plota, podejmowania wyborów, walki z potworami, oraz musimy zarządzać naszymi zasobami. Najnowszy tom serii Fighting Fantasy, której pierwsze dwa wydało niedawno po polsku @foxgames.pl

Mörk Bork – nierecenzja

Nie będę dzisiaj pisał, czym jest MÖRK BORG. Pojawiło się u nas ostatnio parę fajnych recenzji i nie widzę powodu, żeby się powtarzać. Mroczni Szwedzi dotarli do nas późno, ale za to z wykopem. Jeżeli macie ochotę na dogłębne zbadanie tematu, ogarnijcie recenzję RPGowa Alchemia, albo nieco bardziej zwięzłą Lokiego z ekipy Fajerbol (lub załączoną w komciu videorecke Boodzika)

Conspiracist – rzut oka na system

Dzisiaj znów oddaje głos w ramach akcji RPGirls. Przed państwem Mau – wieloletnia członkini Avangardy i organizatorka Zjavy. Jako że jest mistrzynią improwizowanych jednostrzałów, opowie o „Conspiracist”, systemie specjalnie do nich:

Uwielbiam teorie spiskowe. Zarówno ich treść, ich estetykę (srebro dodaje szlachetności!), jak i to, co robią z mózgami. Nie mam wprawdzie żadnej ulubionej — może poza tą, że studia zapewniają dobrą pracę — ale i tak, kiedy dowiedziałam się o istnieniu „Conspiracist”, nie mogłam się powstrzymać. Podstawowe założenie brzmi tak: jesteście pachołkami Iluminatów i dostajecie misję, którą musicie wypełnić. W momencie startu gry wierzycie w waszych mistrzów całym sercem i robicie co w Waszej mocy, żeby osiągnąć cel.

Sexy Battle Wizards – rzut oka na system

Wspieram RPGirls jak mogę, czyli udostępniam łamy Kołka fantastycznym dziewczynom. Dzisiaj Caryca, znana z Avangarda i Czas na Przygodę przychodzi do nas z recenzją mini gry. Oddajmy jej głos:

Opowiem wam dziś historię, jakiej jeszcze nie słyszeliście, o dzielnych bohaterach, władających niewyobrażalną magią, którzy podróżują po świecie, walcząc ze złem. O herosach, którzy za nic mając własne bezpieczeństwo, zjawiają się wszędzie tam, gdzie magiczne kataklizmy naruszają spokój… I są zdecydowanie zbyt seksowni, by odpowiadać przed kimkolwiek za przypadkowe zniszczenia wynikłe przy ratowaniu świata*.

Page 2 of 5

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén