Od tygodnia wzięło mnie na klimaty Robin Hooda. Obejrzałem film z Alanem Rickmanem z 91, oglądam serial „Robin of Sherwood”. Za przywołanie dziecięcej fascynacji w pewnej mierze odpowiedzialna jest niewielka gra „Sherwood”, autorstwa Richarda Ruane-a i wydana przez R rook games. Nie będzie zaskoczeniem, że wcielamy się tu w gromadkę mniej lub bardziej wesołych ludzi wyjętych spod prawa, gdzieś w Anglii czasu krucjat.