Tak jakoś wyszło że #po40 zostałem debiutantem literackim 🙂 (Na razie tylko w wersji elektronicznej, ale papier też w drodze).
Magazyn Biały Kruk opublikował moje opowiadanie „Ostatnia zima” trochę kryminał, trochę urban fantasy, a trochę ekofikcje.
Poleca się w tle puścić Marianne Faithfull śpiewającą Pirate Jenny i czytać o starciu magii i maszyny.
Tag: Fantastyka Strona 1 z 2
Wyobraźmy sobie wyjątkowo znudzonego chochlika redakcyjnego. Ten mały drań przejął kopertę z rękopisem „Opowiadań Bizarnych” Tokarczuk, zmienił nazwisko autorki na Meluzyna Starthief i wysłał do Asimov’s Science Fiction. O dziwo nikt się nie zorientował, że nie pasują. À rebours sympatyczną humoreskę „Sabotaż funkcji celu” Michała Cholewy mógłby wysłać do Odry, Przekroju czy innego mainstreamowego środka nasennego magazynu. Jednak jeden z tych tekstów uznajemy za fantastykę, a drugie za nobliwy realizm magiczny. Dlaczego?
W pierwszej scenie widzimy mamuta, wskrzeszonego i wydartego poprzednim milleniom dzięki technologii. Chwilę później ginie jeden z największych technologicznych magnatów tego świata, taki Zuckerberg ze spiłowanymi numerami seryjnymi. Chciałbym powiedzieć, że niczym u Hitchcocka potem napięcie rośnie, ale nie. Przez resztę książki mierzymy się głównie z konsekwencjami tych wydarzeń. „Wściek” to ambitne SF o przyszłości, która jest tuż za rogiem. W centrum jest trwająca katastrofa klimatyczna, ale to nie jest jedyny wątek.
Gra o sumie niezerowej
Michał cholewa
Jak oceniać książkę, która jest zwieńczeniem 7 tomowego cyklu? Jako osobną całość, czy przez pryzmat pozostałych tysięcy stron, które nas tutaj doprowadziły. Tutaj jest to o tyle łatwe, że „gra…” jest bardzo dobrym reprezentantem cyklu. Cierpi na wszystkie jego bolączki i podziela wszystkie jego zalety. Jak wcześniej chwaliłem za dobrze napisane piu, piu z laserka, tak teraz jest jeszcze lepsze. Ganiłem cykl za schematyczność – finałowy tom również od tego schematu nie ucieka. W poprzednim materiale dzieliłem się przemyśleniami o cyklu jako całości i zachęcam do rzucenia okiem na niego.
Uwaga, będą spoilery – w tym te najważniejsze dotyczące finału.
Dwie i pół duszy to ciężka, mroczna historia o inności w świecie zapadłej polskiej wsi lat 90. Centralną postacią jest Kusy. Człowiek, który ma dwie dusze i sporo problemów z tego powodu. Próbuje jakoś sobie z tym radzić, co nawet udaje mu się do pewnego czasu. Śledzimy jego historię od lat 60, a narracja podąża za różnymi związanymi z nim postaciami. Bohaterkami poszczególnych części są np. wiedźma mieszkająca pod ruskim poligonem, cyganka terminująca w aptece, ksiądz, czy Up – dziecko-homunculus stworzone z potrzeby macierzyństwa. Te historie splatają się i przecinają się w dusznej atmosferze rodzinnego piekiełka polski C, a wszystko to posypane jest odrobiną magii, niesamowitości i folkloru.
Żeby odpocząć od polskiej fantastyki, przesłuchałem „Eruption”, czyli ostatnią książkę Crichtona dokończona po jego śmierci przez Jamesa Pattersona. To typowy pełnokrwisty amerykański techno-thriller duchem gdzieś z lat 90. Największa od stuleci erupcja wulkanu! Jeżeli lawa dotrze do składowiska zabójczych tajnych broni z czasów zimnej wojny, świat się skończy! Dzielni bohaterowie, piękne kobiety, egzotyczne lokacje, Spielberg już kupuje prawa do ekranizacji. Zasadniczo klisza, która zapomniałbym w 5 minut po przeczytaniu, gdyby nie jedna rzecz.
Wstęp
Nagroda Zajdla to tak naprawdę dwie nagrody. Za najlepszą powieść – o nominowanych książkach mówiłem przez ostatnie 3 tygodnie. I za najlepsze opowiadanie. Dzisiaj opowiem wam o czterech utworach, które stają w szranki, by walczyć o zwycięstwo w tej kategorii. Czemu tak, a nie po kolei? bo żeby posunąć się dalej z omawianiem powieści muszę przeczytać jeszcze 5 tomów „Algorytmów wojny” (nominowany jest tom 7).
Teraz uwaga! Wszystkie omawiane tu opowiadania dostępne są w bardzo uczciwej cenie – za darmo. Związek stowarzyszeń Fandom Polski co roku dogaduje się z autorami i wydawcami i udostępniają antologie w formacie elektronicznym — możecie wbić na stronę (link w opisie) ściągać je i samemu sobie wyrobić zdanie, zamiast mnie słuchać.
Cyberpunk 2077 Bez przypadku, Rafał Kosik, Powergraph 2023
Jak napisać cyberpunkowego złola? Sprawa jest prosta, bierzemy polskiego Janusza biznesu, a potem tonujemy go troszeczkę, żeby czytelnicy nie krzyczeli, że piszemy nierealistyczne rzeczy. Scena, w której jedna z postaci wrzeszczy na nocnego stróża, to jest naprawdę moment 10/10. Czanelowanie polskiej kultury pracy na najwyższym poziomie. Z całą resztą książki nie jest już tak wesoło.
O co chodzi
Ziemia po serii katastrof zeszła na psy. Resztki ocalałej ludzkości żyją na stacjach orbitalnych i rozpaczliwie szykują się do ucieczki na Alfę Centauri. Główny bohater „Lagrange…” wyrusza z misją treningowo-badawczą do księżyców Saturna. Oczywiście po dotarciu na miejsce oczywiście zaczynają się problemy i zostajemy skonfrontowani z TAJEMNICĄ. Na podlodowych księżycowych morzach pojawiają się menhiry, opuszczona monastyczna stacja kosmiczna nadaje niezrozumiałe sygnały, na statku pojawiają się osoby, których wcześniej tam nie było, a bohaterowie, którzy zginęli…
Radek rak
Zaczynamy z #zewzajdla. Dla tych, którzy pierwszy raz słyszą o tej inicjatywie to akcja polegająca na tym, żeby przed ogłoszeniem zwycięskiego tekstu przeczytać wszystkie książki nominowane do nagrody Zajdla. Na początek idzie Agla.Aurora Radka Raka – i tak miałem ją przeczytaną przed ogłoszeniem nominacji.