Ten wpis miał być recenzją scenariusza „Mroczna latarnia” wydanego przez Chaosium Inc.. do Zew Cthulhu RPG. W trakcie czytania trafiłem jednak na coś, co zmieniło moje plany.

Zaraz po starcie badacze tajemnic wypadają za burtę i muszą dopłynąć do brzegu. Scenariusz daje tu bardzo sensowną uwagę: „W zasadzie to moglibyście testować pływanie, ale co zrobisz, jak test się nie uda?”. Głupio przecież utopić bohatera w pierwszej scenie. Autor sugeruje opisać badaczowi, który oblał test, jak bardzo wycieńczony dopłynął do brzegu (bez wpływu na mechanikę).

Ponieważ bohaterom nie udało się utonąć, to chwilę później przeszukują wyspę. Z krzaków i okolic dobiegają ich dziwne odgłosy. I ponownie testy nasłuchiwania w zasadzie byłyby wskazane ale… Badacze i ta tak nie mogą na ich podstawie wytropić niczego. (bo za bardzo przyspieszyłby fabułę).

To bardzo dobrze, że takie uwagi się w tekście znalazły. Początkującym Mg pomogą uniknąć problemu. Duże propsy za to dla autorów. Z drugiej strony jest takie powiedzenie o „bohaterskim zwalczaniu trudności nieznanych gdzie indziej”.

Czy MG powinien zarządzić test, którego wynik może mu zupełnie wykrzaczyć scenariusz? Nie. Czy skoro już to zrobił, to powinien zrezygnować z konsekwencji porażki? Też nie. W wypadku tego nieszczęsnego pływania mogą być to obrażenia od obijania się o skały. Niech test nie decyduje czy, ale jak bohater to zrobi. Niech porażka zawsze ma konsekwencje, ale nie takie, które mogą zablokować fabułę – Fail forward.

Testy, których nie można zdać, to inna para kaloszy. To Stara szkoła turlania kośćmi za zasłonką i robienia zatroskanej miny patrząc na graczy. Ma to niby zwiększać napięcie, a wywołuje głównie irytację. Jeżeli już gracz się uprze i zda to nasłuchiwanie, to musi dostać jakąś marchewkę. Nawet mały skrawek dodatkowej informacji o naturze odgłosów wystarczy, skoro już badacze nie mogą pewnych rzeczy zrobić zbyt wcześnie.

To świetnie, że tego typu uwagi pojawiają się w scenariuszach. Lepiej co prawda byłoby po prostu pisać scenariusze odporne na kiepskie/doskonałe rzuty. Co nie zmienia faktu, że „mroczna latarnia” wygląda na kawał dobrej roboty i postaram się ją zrecenzować w całości.

Zachęcam do rzucenia okiem na Mroczną Latarnie – scenariusz jest dostępny za darmo dla uczczenia rocznicy śmierci Grega Stanforda.

Zdjęcie: CompLady Pixabay