„Jak dorośli we mgle” to taki trochę foreshadowing „Opowieści Pętli”. Przygoda jest co prawda do zewu ktulu (zbiór „Horror nad wartą”), ale gramy dzieciakami 12-13 lat, a rzecz dzieje się w latach 90. Autorem jest Michał Bańka „Baniak”. Ciekawostka na marginesie tenże autor startował kiedyś (2016) w konkursie Quentin.

Ok, ale o co tutaj chodzi? Gracze wcielają się grupę przyjaciół z Brwinowa. W tymże małym mieście od jakiegoś czasu giną ludzie. Do podjęcia śledztwa motywuje ich zniknięcie jednego z ich kolegów oraz siostry. Wątek siostry zdaje się zresztą dość szybko porzucony. Tak czy inaczej, nasze dzielne dzieciaki zaczynają węszyć i rzecz jasna trafiają na mity.

Jeżeli chodzi o klimat, to jest poprawnie. Mamy srogą bibliotekarkę, bandę szkolnych osiłków, jazdę na rowerach. Mam jednak wrażenie, że czegoś tutaj brakuję? Choć to moja subiektywna ocena. Sam chętniej cisnąłbym to dalej w przeszłość, przeniósł do Odrzywołów i zrobił z tego „Szkolny lud, Nyarlathotep i ja” albo chociaż „Bąbel i syfon na tropie Cthulhu”. Niemniej jednak fani Stranger Things będą zadowoleni. Sporą część tekstu przygody stanowią opisy przeznaczone do odczytania dla MG. Przydatna rzecz dla początkujących.

Mamy całkiem fajny wątek poboczny. Istotę nadnaturalną, która od lat mieszka w miasteczku i która może ściągnąć na siebie uwagę i śledztwo bohaterów graczy. Ovoyvbgrxnexn — jąż z zaginięciami nie ma oczywiście nic wspólnego, ale osobiście lubię takie wrzutki i motyw „niewinnego potwora”.

Wyróżnikiem tego scenariusza jest postać towarzyszącego BG kolegi – Karolka.J emrpmljvfgbśpv Xnebyrx avr żlwr, n m tenpmnzv pubqmv rznanpwn vpu centavrń yho qhpu Z jednej strony to rozwiązanie ma potencjał na stworzenie świetnej sceny w finale. Z drugiej w ma duży potencjał na stworzenie problemu znanego jako „ulubiony BN mistrza gry” w dość czystej postaci.

Przygoda jest bardzo, bardzo prosta. W wersji ekstra zwięzłej będzie składała się z trzech scen (wstęp, biblioteka, i finał). Reszta jest w zasadzie opcjonalna. Przed graczami zostanie postawiona jedna zagadka. Szczerze mówiąc, wydaje mi się ona nieco dziwna. Skąd gracze mają wiedzieć, że mają odmierzyć akurat kilometr? Jak mamy odmierzyć kilometr skoro na mapie nie ma skali? Jeżeli mam przygotować cyrkiel z odpowiednim rozstawem przed sesją to, co powiem graczom „hej na stole biblioteki przypadkiem leży cyrkiel, z odległością której potrzebujecie?” Dlaczego mam wrażenie, że okręgi przecinają się nie w tym miejscu, o które chodziło autorowi? Tak dużo pytań. Jeżeli chodzi o inne przeszkody, to autor nie wysila się specjalnie, sugerując zrzucanie na drużynę wciąż tej samej bandy nieco starszych nastolatków.

Na koniec czeka nas mocna scena i konfrontacja w finale. Jest to rzecz jasna starcie, z którego gracze prawie na pewno wyjdą na tarczy. Scenariusz jako całość jest mocno nierówny. Miejscami zbyt prosty dla graczy, miejscami trudny dla mistrza gry. Z finalną sceną, która najpierw dostarczy graczom emocji, a potem wprowadzi ich w sekcję „…i tu giną”. Z fajnym klimatem lat 90 i w gruncie rzeczy ograniczoną sprawczością badaczy. Wydaje mi się, że będziesz musiał_a sam_a przeczytać i zdecydować czy będzie pasował do twoich sesji.

(spoilery jak zwykle rot13)
Zdjęcie: Дмитрий Макаров – Pixabay