#quentin2019 16/17
Gracze wcielają się w ekipę hackerów na straceńczej misji. Akcja w całości odbywa się w cyberprzestrzeni. Problem w tym, że chwilę wcześniej schowali swoją tożsamość w bezpiecznym miejscu. Nie wiedzą więc, kim są. Zła korporacja jest już na ich tropie. Czasu jest niewiele, a bohaterowie muszą wybierać, czy będą walczyć, czy szukać siebie.
Zacznijmy od chyba najbardziej rewolucyjnego elementu. MG nie ma tu pełnych informacji dotyczących wydarzeń, które już zaszły oraz świata gry. Pewne rzeczy są przed nim ukryte i dowie się ich dopiero w trakcie rozgrywki. Po pierwszym szoku przychodzi drugi, kiedy przeczytasz sekretne wersety i stwierdzisz, że to ma prawo zadziałać.
„Czysta karta” to scenariusz wyjątkowy. Napisany z niesamowitą precyzją i imponującym rozmachem. Bezwzględnie (w pozytywnym sensie) wykorzystujący mechanikę do snucia opowieści.
Olbrzymim plusem jest też to, że pozwala „zostać hackerem” osobom bez wiedzy na ten temat. Nie trzeba prenumerować Niebezpiecznik, żeby doskonale się bawić, bo scenariusz sama daje nam do tego narzędzia. Szanuje jak wściekły.
Gracze mają tu mnóstwo do roboty. Przygoda pomaga im w tym, jednocześnie nie prowadząc ich za rękę. Sekcja z briefingiem dla graczy jest świetna. W sumie to dopiero jak ją przeczytałem, zacząłem się zastanawiać, dlaczego ten element tak rzadko występuje.
Żeby nie było zbytniej laurki, podzielę się dwiema wątpliwościami. Po pierwsze scenariusz ma wysoki próg wejścia i nie każda drużyna go pociągnie. Wydaje mi się, że trzeba zainwestować w niego dużo. Czy to poważny zarzut w przypadku konkursu na najlepszy scenariusz? Nie wiem.
Drugi problem wynika z konstrukcji scenariusza. To, że przez spory fragment nie będziemy znali swoich motywacji narzuca pewną pretekstowość. Takie rozwiązanie zmniejsza też pole do popisu przy graniu relacjami między członkami drużyny i odgrywaniu postaci. Oto zła korporacja walczcie z nią. Choć z drugiej strony co innego można robić w cyberpunku?
Czysta karta to doskonałe, świeże spojrzenie na to, jak może wyglądać erpegowy scenariusz. Może zmienić się w świetną sesję o poświęceniu, trudnych wyborach i brutalnym świecie przyszłości. Grałbym.
Zdjęcie: markusspiske – Pixabay
Dodaj komentarz