Ech0 to mała, niezależna gra autorstwa Kai Poh i Elishy Rusi. Opowiada o spotkaniu dzieci i pilota mecha. Wpadła mi w oko, ponieważ została doskonale przyjęta na itchu, a ja akurat szukałem czegoś prostego GMLess. Powstała w ramach game jamu o emocjonalnych mechach.
To gra we wspólne opowiadania historii i rysowanie mapy. Nie ma tu wyzwań i walk z potworami. Jest wspólna podróż i odkrywanie świata. Jeden z graczy wciela się tu w świadomość pilota mecha zapisaną w czarnej skrzynce. Cała reszta jest dziećmi, które tę skrzynkę znalazły. Teraz wspólnie podróżują, do mecha, którego prowadził nasz pilot, by złożyć go tam na ostatni odpoczynek.
Podróż przez świat podnoszący się po wojnie wydaje się esencją tej gry. Patrzymy, jak rany się zasklepiają, albo są rozdrapywane. Pilot jest zamknięty w czarnej skrzynce, poznaje nowy dla niego świat oczami dzieci. Jak zareaguje na zmiany?
Gracze podróżując po śladach wielkiej wojny, wspólnie tworzą świat. Wspomagają ich w tym bardzo fajne tabelki, z których losujemy punkty, gdzie trafiają. Ponieważ podróżujemy od jednego rozbitego mecha do drugiego, możemy znaleźć np. takiego, który jest otoczony kultem religijnym, albo wrak, wokół którego właśnie odbywa się protest (zapewne jakaś forma lokalnego IPN-u chce go zburzyć). Gra podpowiada też pytania, na które dzieci i pilot będą odpowiadać, żeby te prompty z tabelek rozwinąć, wypełnić treścią i emocjami.
Podczas gry gracze wspólnie tworzą mapę swojej wędrówki. Dostajemy nawet narzędzie w postaci hexowej siatki. Mówiąc szczerze, ta część wydaje mi się najmniej interesująca, nie specjalnie widzę wartość dodaną, wynikającą ze wspólnego rysowania dla tej gry.
Jeżeli wyruszamy z pilotem w stronę rozbitego wielkiego mecha, to budujemy sobie w głowie pewną obietnicę. Co stanie się na końcu? Czy tylko pogrzeb, czy może… To oczekiwanie na puentę przez całą grę dokłada do rozgrywki dodatkową warstwę. Nie oszukujmy się jednak Ech0 to nie mechawojownik.
Ech0 ujęło mnie swoją delikatnością. Nie wiem, czy można zaliczyć ją do „Cosy Games”, ale trafia do mnie dynamika między kameralną opowieścią a wielką historią w tle. Podoba mi się, to jak próbuje prowadzić emocje graczy. Nie miałem dużo do czynienia z grami bez tej czy innej formy MG, ale ta wydaje się bardzo fajna.
Ilustracja: Emjeii Beattie – Unsplash
Dodaj komentarz