Nie rozumiem, jak można przeprowadzić wywiad z własnym pracodawcą (partnerem biznesowym itd.) i udawać, że to nie jest promocja. Na wszystkich Bogów Asgardu prowadzicie ten profil we dwóch, czy rozmowy z szefem wydawnictwa nie mógł przeprowadzić akurat ten, który dla niego NIE pracuje? Nie można przeprowadzać wywiadu, z kimś od kogo jesteśmy w jakiś sposób zależni. Jeżeli Lois Lane pracowałaby dla Lexa Luthora, to przeprowadzając z nim wywiad, nie mogłaby mu zadać trudnych pytań. Na przykład o jego maszynę zniszczenia świata ani docisnąć rozmówcy w pytaniu o opóźnienia wysyłki podręczników, zamiast zadowalać się pierwszą odpowiedzią.
W najlepszym razie taka rozmowa staje się po prostu okazją do wygłaszania krągłych przygotowanych formułek, na które dziennikarz po prostu potakuje. Co w tym złego? Ano to, że nadaje się im w ten sposób pozory obiektywizmu i prawdziwości. Kiedy wydawnictwo wydaje oświadczenie prasowe albo opłaca reklamę – wszystko jest jasne, ale kiedy słucha tego reporter i nie prostuje/protestuje – znaczy, musi być to prawda. Lepiej byłoby ten wywiad oznaczyć jako reklamę, sytuacja byłaby wtedy jasna.
Fajnie, że napisaliście, że „Bartek pomaga Triglavowi w marketingu”. Moglibyście jednak zrezygnować z eufemizmu i napisać, że Triglav płaci Bartkowi za wykonywaną pracę (i może przestać, jeżeli Bartek będzie zadawał zbyt ostre pytania), no, chyba że robi to charytatywnie, to wtedy przepraszam bardzo i posypuje głowę popiołem.
Rozumiem, że świat RPG w Polsce jest bardzo mały, że wszyscy się znają. Rozumiem też, że w takim świecie ciężko uprawiać branżowe dziennikarstwo. Problem na styku reklamodawców (czy szerzej biznesu) i redakcji toczy całe współczesne media i nie rozwiążemy go na naszym erpegowym poletku. Co nie oznacza, że mamy brać ze świata najgorsze wzorce.
Przestrzeń, w której rozmawiamy o naszym hobby, jest naszym wspólnym dobrem. Jeżeli nie będziemy o nią dbać zamiast jakiegoś choćby i kulawego dyskursu będziemy mieć ścianę z ogłoszeniami, zamiast ludzi autentycznie zaangażowanych w RPG i fantastykę piszących o tym, co sprawia im radość — content kreatorów patrzących tylko gdzie czeka następny darmowy podręcznik do recenzji i następny kontrakt na promocje.
ABC gier fabularnych, Triglav studio – shame on you.
Dodaj komentarz