Zdecydowałem się napisać tę minirecenzję głównie po to, żeby głośno powiedzieć, że okładki serii Szlamy i Szkielety są śliczne! Tak właśnie należy korzystać z domeny publicznej. Grafiki są estetyczne i dobrze dobrane. Napisy czytelne i klimatyczne, całość zaś spójna i charakterystyczna. Świetna robota.

Przejdźmy jednak do recenzji będącej pretekstem do powyższej pochwały. Szlamy i Szkielety to setting do FU autorstwa Łukasza z Fajerbol. Przenosi nas do świata zdecydowanie nieklasycznego fantasy, czyli Królestwa Öphagii. Kraina ta jest tak bardzo przesycona magią, że jej mieszkańcy przestali już to zauważać. Jedynie ktoś z zewnątrz czasem zwróci uwagę, że strażnik miejski jest szkieletem, a kapłan śluzowatym potworem.

Gracze wcielają się właśnie w takich podróżnych, zwykłych ludzi, którzy trafiają do Öphagii i zderzają się tu z nieznanym. Na chwile ukazuje się im zupełnie inny świat, gdzie wszystko jest groźne i dziwne. Podkreśla to estetyka ciekawie oscylująca gdzieś między weird fantasy a klasyczną baśnią, z niemałą domieszką gotyku. Ponieważ jest to coś innego od klasycznego fantasy, dodatkowo podbija wrażenie obcości, jakie trafi graczy.

Przyznam bez bicia, że nie jestem ekspertem od FU. Jednak jego implementacja w SziSz wydaje się sensowna i spójna. Dostajemy wszystko to, co jest potrzebne do gry, w tym deskryptory odpowiadające za cechy zmieniającego się świata.

Na 30 stronach dostajemy całe multum treści, tabelki, bestiariusz, opis frakcji. Generator postaci i ich celów. Opis świata — najważniejszych postaci i frakcji jest lakoniczny, ale to raczej zaleta niż wada. W dużym skrócie przedstawia wszystko, co najważniejsze. Pewne zdziwienie wywołały u mnie rekwizyty, które zmieniają się tak mocno (np. stary topór okazuje się szlamowym płaszczem), że nie do końca wiedziałbym jak to prowadzić. Opis settingu jest bardzo porządny i inspirujący. Mistrz gry będzie zdecydowanie miał z czym pracować.

Jest też mini rozdział o prowadzeniu, który podpowie nam co robić z tym całym dobrem. Jak budować sesje i co sprawdza się najlepiej. Porady wydają się bardzo sensowne i pomocne dla mg w krainie wciąż zmieniającej się od magii.

SziSz to bardzo, bardzo fajny pomysł. Ujął mnie pomysłem, estetyką (tak okładek, jak i świata przedstawionego) i przemyślanym wykonaniem. Warto sprawdzić, nawet jeżeli nie zagracie, przyniesie wam wiele pomysłów. Co ważne setting oraz materiały dodatkowe są dostępne w opcji, „zapłać, ile chcesz” na DTRPG.