Jestem fanatykiem izometrycznych mapek. Najgorzej. Tak wiem, że są mniej czytelne i wygoda ich użycia jest niska, a na roll20 to już w ogóle nie ma co zbierać. To wybór całkowicie estetyczny, po prostu strasznie mi się podobają i tyle.

Dlatego postanowiłem, że następnej przygodzie będzie duża izometryczna mapa całego lochu oraz super proste mapy poszczególnych pomieszczeń. MG będzie mógł ogarnąć cały loch na jednej planszy z opisami najważniejszych punktów. A do prowadzenia walk będą handouty proste mini mapki, stawiające na czytelność. To kompromisowe rozwiązanie ma zaspokoić moje potrzeby estetyczne i utylitarne użytkowników.

Na razie hobbickim zwyczajem prezent dla czytelników – WIP z mapki.