No to leci kolejna recenzja (nie zawiera spoilerów). Strasznie dużo tych scenariuszy po polsku wychodzi ostatnio. Nie ma kiedy ich czytać. Tym razem wziąłem się za Czarne Kurhany wydane przez Enca z ABC gier fabularnych. To bardzo przyjemna przygoda do 5 edycji DnD.

Bohaterowie pojawiają się na scenie w przededniu ślubu lokalnego na-barona. Zaczną od próby wyjaśnienia brutalnego morderstwa. Szybko jednak znajdą się w otwartym świecie, w którym przeplatają się trzy wątki i tylko od graczy zależy, jak wszystko się skończy. Przygoda ma bardzo fajną otwartą konstrukcję. Nie naciska na Bohaterów, żeby wybrali właściwą drogę, ale dostarcza dużo ciekawych zajęć do wyboru.

Scenariusz nie rozpisuje kolejnych scen. Mamy za to podane motywacje i plany poszczególnych BN-ów. W to wszystko wpadają bohaterowie niczym piasek w tryby. Nadchodzący ślub działa trochę jak zegar odmierzający czas i wyznaczający ramy przygody zapobiegając nadmiernemu rozwleczeniu. Zastanawiam się, czy dodanie pośrednich wydarzeń dbających o równomierne tempo akcji nie wyszłoby na dobre.

Intryga jest skomplikowana (może minimalnie zbyt?), lecz ciekawa i logicznie skonstruowana. Bardzo fajny jest zwłaszcza nieco mroczniejszy, rzekłbym wręcz warhammerowy feel historii kapłanki. Wątek ślubno-romantyczny też prezentuje przed graczami ciekawe wyzwania i dylematy. Daje szansę na dużo kombinowania i odgrywania interakcji społecznych. Gracze po prostu mają się gdzie się wykazać. Z trzech wątków przygody najsłabiej wypadają upiory tytułowych kurhanów. Które miejscami wydają się wręcz doklejone na siłę.

Niestety estetyka produktu odrobinę kuleje. Layout nie powala, mapki są bardzo czytelne – ale mógłby być też być znacznie ładniejsze. Wypisywanie możliwych działań bohaterów w formie wielopoziomowych list jest nie najbardziej czytelnym rozwiązaniem. Przydałaby się też mapa przedstawiająca całą okolicę.

Czarne kurhany to bardzo dobry scenariusz. Mógłby być ładniejszy, pewnych niezręczności językowych (POLE NAMIOTOWE!) można by uniknąć, ale to produkt zdecydowanie wart swojej ceny. Jeżeli wasza drużyna jest na odpowiednim poziomie i macie ochotę polować na nieumarłych, to może być to dobry wybór.

Ps. Po weekendzie wracamy do wielkich przedwiecznych.

Zdjęcie: Les deux entrées du Tumulus de Dissignac – Aeleftherios, GNU Free Documentation License