#quentin2019 12/17
Jeżeli ktokolwiek zastanawiał się, dlaczego opisywanie scenariuszy zacząłem od końca listy, to jest odpowiedź. Myślę, że gdybym zaczął swoje recenzje od Aspektu Koziorożca, nie dałbym rady i we frustracji porzucił cały projekt. Nie znaczy to, jednak że scenariusz jest zły.
Wysłanie na konkurs przygody do autorskiego settingu na autorskiej mechanice to ruch odważny. W czasie kiedy inni mogą korzystać z gotowych rozwiązań, odwoływać się do znanych schematów my musimy na tej samej objętości tekstu opisać świat mechanikę i intrygę. Dlatego czapki z głów dla autora tekstu. Który na dodatek wysoko stawia poprzeczkę, pisząc, że „przewodnim jest filozoficzna dysputa nad istotą człowieczeństwa i wpisanym weń pędem do samoredefinicji”. Trudność zwiększa to, że setting to nie jakieś generyczne fantasy czy SF, ale „technosfera” wielka maszyna-komputer, wewnątrz której rodzą się i giną cywilizacje.
Po pierwsze muszę powiedzieć, że urzekł mnie talent autora do tworzenia neologizmów. Miejscami są naprawdę świetne i podnoszą wartość tekstu. Problem w tym, że kiedy jest ich kilka w jednym zdaniu i każde odnosi się do pojęcia, które czytający widzi pierwszy raz na oczy…
Autor próbuje nową mechanikę i multum pojęć dawkować w kolejnych scenach pierwszego aktu. Niestety mam wrażenie, że na raz dzieje się za dużo. Zwłaszcza że startujemy nie jako zwykli przedstawiciele tego nowego świata. Scenariusz mówi, że mamy czuć swoją inność. Jak mam czuć, że jestem inny, skoro nie mam żadnego punktu odniesienia, bo pierwszy raz stykam się ze światem i systemem?
Kiedy przebijemy się przez język i świat zostaje nam sam rdzeń przygody. Mamy tu swoisty standard: wejść w nowe środowisko, zorientować się, o co chodzi w walce N stronnictw, dowiedzieć się gdzie jest McGuffin. Zdobyć go. Filozoficznej dysputy nad istotą człowieczeństwa nie stwierdzono.
Nie jest to zły scenariusz, jest niepotrzebnie skomplikowany. W kłębach dymu i luster ukrywający treść dobrą, choć nie na miarę zapowiedzi. Chętnie zobaczyłbym za rok scenariusz autora napisany do nieco bardziej klasycznych realiów.
Ps. Od jutra wchodzimy w strefę medalową! Stay tuned, bo jest na co czekać.
Dodaj komentarz