Wirus petersburski nie pozwolił mi skorzystać ze Zjava 11 w pełni. Snułem się więc po konwencie jak upiór przeszłych epidemii, ale co nieco udało się zrobić.
Zjava 11 zbliża się wielkimi krokami. Na razie pewne punkty mam trzy:
🎲 W sobotę o 18.00 prowadzę „Historię o kozie, pasibrzuchu i pasterzu”, czyli sesje z podręcznika do Sheherezady. Jeżeli ktoś ma ochotę na baśniową przygodę w klimacie 1001 i jednej nocy to zapraszam.
🎲 Również w sobotę o 12.00 będę brał udział w starcie nowej edycji Konkurs Quentin.
🎲 w niedziele gram w 7th sea u Idzie Niedźwiedź!
Spróbuje zagrać przynajmniej jedną sesję oraz odwiedzić Zjaviskowe Mistrzynie Gry.
Nie chcę zapeszyć, ale zapowiada się naprawdę świetny konwent.
„Czarny jak węgiel” to przygoda autorstwa Johna Colemana i Marka Morrisona ze zbioru „Cienie tatr” wydanego przy okazji zbiórki na polskie wydanie Zew Cthulhu RPG. Z założenia jest to bardzo prosta i krótka przygoda dla początkujących graczy.
Ostatnio pisałem o moich problemach z cyberpunkiem, tym chętniej więc rzucam się na kolejny scenariusz z tego klimatu. Tym razem na warsztat trafia tekst autorstwa Jacka Ducha, opublikowany w zinie Graj kolektywu.
Chciałbym bardzo podziękować za wszystkie ciepłe słowa na temat „Serca smoka”, które usłyszałem od czasu publikacji. Jest mi naprawdę strasznie miło i daje to fajnego kopa do pracy nad dalszymi scenariuszami. Doceniam i notuje też wszystkie konstruktywne uwagi, które do mnie spływają.
„Serce Smoka” właśnie dostało tytuł „cooper bestseller” i mniej więcej spełniło nadzieje sprzedażowe, które w nim pokładałam.
Dziękuje.
Po hajpie wywołanym wydaniem własnej przygody wracamy do cotygodniowych recenzji. Kiedyś mnie ta dwoistość funkcji krytyka i autora jeszcze ugryzie, ale jak mawiają klasyczki „pomyśle o tym jutro”.
Muszę przyznać, że „Karmiciel” autorstwa Zbigniewa Zycha „Zed-a” trochę naczekał się na swoją recenzję. Uczciwie mówiąc, historie o policyjnych profilerach i seryjnych zabójcach nie należą do moich ulubionych kryminałów. W końcu zebrałem się i oto recenzja. Spoilery rotowane.
Już jest!🔥 Link do zakupu , pierwszych 20 osób dostaje 50% zniżki🔥
Lekka przygoda fantasy dla postaci na pierwszym poziomie doświadczenia. 4-6 godziny gry – w sam raz na konwent lub leniwe popołudnie.
Dziś na warsztat bierzemy „Zew głębin” autorstwa Marka Golonki. To przygoda do Zew Cthulhu RPG, ale tym razem dostarczona nie przez czarnego mnicha a przez niezależnego wydawcę w ramach Miscatonic Repository (program partnerski). Spoilery rotowane.
Dlaczego cyberpunk tak łatwo urywa nam kołek, na którym zawieszamy niewiarę? Czy w fantasy, czy nawet zwykłym SF jesteśmy w stanie wybaczyć znacznie więcej dziur i braku spójności w świecie? Zmotywowany do myślenia dyskusją pod ostatnią recenzją, spróbuję podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Tekst dotyczy cyberpunku jako wizji, a nie konkretnych systemów RPG.
Zgodnie z zapowiedziami nieco więcej informacji o „Sercu Smoka”. 💙 Nadchodzącej przygodzie do Dungeons & Dragons 5e Polska.
To lekka przygoda fantasy dla postaci na pierwszym poziomie doświadczenia. Zaplanowana na 4-6 godziny gry. Ot taka w sam raz do rozegrania w leniwe popołudnie albo na konwencie. Dość przyjazna początkującym graczom.