Popol Vuh

#quentin2019 8/17

Scenariusz do Savage worlds z bardzo ciekawą koncepcją. Gramy drużyna mezoamerykańskich bogów z zadaniem przywrócenia słońca i ocalenia świata. Cool.

Scenariusz sesji jest oparty o epos narodu Kicze. Gwarantuje to ciekawy, niecodzienny setting. Podoba mi się też epicka skala, na jaką rozpisana jest historia. Gramy w końcu bogami. Fajny jest też mechanizm podróży i zarządzania pielgrzymami. Jest dobrze osadzony w historii i ma na nią wpływ.

Poza prawem

#quentin2019 7/17

Kolejny ze scenariuszy na mechanice FU(NT). W zasadzie to nie scenariusz a rozbudowany sandbox.
Drużynę tworzą tutaj 'wyjęci spod prawa’ włóczędzy przybywający na dziki zachód po wojnie secesyjnej. Mamy więc rzadką możliwość zagrania złolami – ale z tych sympatyczniejszych. W końcu bandyci na dzikim zachodzie mają pewną klasę :). Materiał podsuwa koncepcje postaci, kreśli sytuację początkową, generuje wątki startowe i daje wolną rękę graczom i prowadzącemu.

Przebudzenie Malty

#quentin2019 6/17
I jesteśmy w 1/3 scenariuszy. Na razie Konkurs Quentin nie zawodzi i dostarcza kontent porządnej jakości. Zobaczymy, co będzie dalej.

Scenariusz opowiada o wydarzeniach podczas oblężenia Malty w 1565 i jest na mechanice FU. To dobry moment, żeby powiedzieć, że słabo znam FU, a moja wiedza o historii jest raczej szczątkowa.

Taniec motyli

#quentin2019 5/17

(Uwaga, post zawiera spoilery – chcesz zagrać nie czytaj)

O rany! Jaki to jest doskonały pomysł na scenariusz! W dolinie były dwa miasteczka żyjące obok siebie. Ci wyznający Motyla wymordowali swoich sąsiadów wierzących w Ćmę. Teraz po latach fundujemy społeczności „Pokłosie”. Dodatkowo Motyl i Ćma to jedno i to samo bóstwo bawiące się z ludźmi. A to wszystko jest tylko tłem dla dziejących się aktualnie intryg, akcji i romansów.

To co skryte pod stopami

#quentin2019 4/17
Kontynuujemy opisywania kolejnych scenariuszy nadesłanych tegoroczną XXI edycja konkursu Quentin.

Wcale mi go nie szkoda

#quentin2019 3/17

Znów chtulhu – bardziej klasycznie niż poprzednio. Tym razem w nowym Jorku 1921 czeka nas polowania na Mi-go. Bohaterowie graczy prowadzą śledztwo w sprawie tajemniczych morderstw. Mi-go chcą zbadać wpływ sztuki „Król w żółci” na ludzki mózg i dlatego potrzebują aż 5 próbek. Od graczy zależy czy uda im się je zdobyć.

Déjà vu

#quentin2019 2/17

Idąc dalej od końca alfabetu, wchodzimy w strefie wielkich przedwiecznych. Wyjść z niej będzie nieco trudniej, gdyż w tym scenariuszu drużyna za sprawą przeklętego zegarka przeżywa dzień świstaka. Jest sobie zegarek, który zamyka właścicieli w pętli czasu. Dopóki nie odprawią konkretnego rytuału, są skazani na ciągłe powtarzanie tego samego dnia.

Osobiście nie przepadam za podróżami w czasie, ale muszę przyznać, że ten scenariusz to kawał porządnej roboty. Autor bardzo dokładnie i sensownie opisał mechanikę pętli czasu. Kiedy się resetuję jak to sensownie prowadzić i czego unikać, żeby nie zanudzić graczy. Lubie takie konkretne i utylitarne porady. Jest nawet bat na powolnych graczy. Można ich poszczuć ścigającym ich przez czas i przestrzeń Ogarem z Tindalos.

Przeżywając wielokrotnie ten sam dzień, bohaterowie graczy prowadzą śledztwo. Tu powiedziałbym jest porządny ktuliczny standard. Dobrze rozpisane informację kto co wie i gdzie można znaleźć jakie poszlaki. Podpowiedzi mechaniczne dobrze sugerują, kiedy i na co rzucać. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić.

Mechanicznie też jest dobrze. Bn-i porządnie rozpisani, mapki, handuoty i sugerowane testy bardzo spoczko.

Do czego więc przyczepić się można? Pomijając milczące założenie, że w NY jest jedna biblioteka publiczna 🙂. Cóż śledztwo jest nieco liniowe Zegarmistrz — Biblioteka — Szpital — Dom — Księga ot zestaw lokacji do odwiedzenia i dość przezroczystych enpeców do przesłuchania. Bohaterowie niezależni do chyba najsłabszy element przygody, brakuje im jakichś cech charakterystycznych, iskry życia, która wyrwałaby ich z tła i uczyniła rozpoznawalnymi.
Dla mnie też pewno cały koncept byłby zbyt zamknięty i ograniczający — przydałyby się jakieś alternatywne sposoby ukończenia.

Podsumowując, jest to kawał dobrej roboty. W gorzej obsadzonych edycjach miałby spokojnie szanse na finał. To dopiero drugi tekst, który czytam, ale jeżeli tam nie trafił to dobrze wróży reszcie. Koniecznie wysłać przygodę za rok. Z lepszymi enpecami.

Zdjęcie Marumari, CC BY-SA 3.0

Zapomniana wioska/ Zapomniane opactwo

#quentin2019 1/17

Prosty scenariusz do drugiej edycji Warhammera. Bohaterowie spotykają w karczmie Tajemniczego Nieznajomego™, który daje im questa. Potem następuje podróż przez bezdroża starego świata uwieczniona finałową walką. Po wszystkim okazuje się, że zleceniodawca był tak naprawdę głównym złolem (szok i niedowierzanie).

Dlaczego kołek niewiary?

Żeby można było ją gdzieś powiesić i pozbywszy się zbędnego ciężaru wyruszyć na szlaki Zapomnianych Krain, dołączyć do Muad’Diba na pustynnej Arrakis czy przemykać się nocnymi ulicami Chicago śledząc lokalnego nosferata.

Od jakiegoś czasu potrzebowałem przestrzeni, żeby swobodnie pisać i rozmawiać o fantastyce i RPG-ach. Katalizatorem powstania tego profilu jest finiszująca edycja Konkurs Quentin – konkursu na najlepszy erpegowy scenariusz. Do Copernicon 2019 i ogłoszenia wyników jeszcze 20 dni – chciałbym spróbować o każdym ze zgłoszonych tekstów.

(To nie to że nie ufam recenzjom ABC gier fabularnych – wręcz przeciwnie bardzo je lubię, ale dodatkowe źródło nikomu nie zaszkodzi)

Strona 30 z 30

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén