Drodzy! p.t. czytelnicy i komcionauci! Połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak dobrze, jak na to zasługujecie. Czyli mówiąc krótko, Kołek Niewiary ma urodziny.
Kategoria: Felietony Strona 6 z 9
Normalnie czytam jeden, dwa erpegowe teksty w tygodniu. W ostatnich dniach czytam jeden scenariusz dziennie. Dzięki temu wyraźniej widzę rzeczy, które inaczej by mi umknęły.
Na razie wniosek jest jeden. Nasi (pół) amatorscy twórcy mają doskonałe pomysł. Naprawdę, na Quentina przychodzą scenariusze oparte o pomysłach, które są czystym złotem. To, co najczęściej szwankuje to wykonanie. Przekucie świetnego konceptu w tekst użytkowy.
Od dawna chciałem napisać tekst o projektowaniu graficznym w erpegach. W końcu uznałem, że lepszej okazji od Defianta mieć nie będę. Dlatego, że to bardzo dobra gra i polecam ją każdemu fanowi urban fantasy. Co więcej, Defiant ma świetne ilustracje. Niestety czytanie go było dla mnie bardzo ciężkie. Z powodu projektu.
Podręcznik musi być prosty w czytaniu i wygodny w użyciu. Informacje muszą być w nim łatwo dostępne. Poza oczywistym przygotowaniem tekstu pod względem struktury i języka (które jest tutaj bardzo ok) bardzo dużo zależy od projektu podręcznika. Będę dalej omawiał różne techniki mające korzystanie z tekstu i to jak użyto ich w Defiant.
Nie było w dziejach tego fąpaża recenzji dzieła bardziej epickiego niż Defiant (604 strony!) od Game Machinery. Chociaż zazwyczaj gram w bardziej głównonurtowe systemy niż ten, to jak spora część z nas na początku swojej kariery sporo czasu spędziłem w Świecie Mroku. Dlatego wizja dobrego urban fantasy z nowoczesnymi zasadami łatwo mnie skusiła.
Część I – Co to jest loch pięciopokojowy?
Część II Dlaczego nie lubię lochu pięciopokojowego
Dziś ostatnia część cyklu. W poprzednich pisałem, co to jest metoda lochu 5 pokojowego i jakie widzę w niej wady. Dziś będzie o tym, jak mimo tych wad z niej korzystam. Dla uproszczenia cały czas będę pisał o lochu, choć jak wcześniej zaznaczyłem, można tego używać dla dość dowolnych scen.
Część I – Co to jest loch pięciopokojowy?
W poprzednim wpisie omówiłem bardzo krótko koncepcje Lochu 5 pokojowego. Dziś będzie o tym, czemu za nią nie przepadam. To nie to, że uważam L5P za zupełnie nieprzydatne narzędzie, dla mnie jest jednak na tyle niewystarczające.
Jak zdarzyło już mi się wspomnieć, należę do stowarzyszenia Avangarda. W ostatnich dniach ustawiliśmy sobie tęczowego awatara na fejsiku. Wywołało to oburzing i dyskusję, w której często powtarzał się postulat: „nie róbcie polityki, jesteście od zajmowania się fantastyką”. Tyle że fantastyka (i erpegi) są, były i będą polityczne.
Chciałem napisać prosty tekst o koncepcji Lochu 5 pokojowego (L5P). O tym, dlaczego nie do końca mi z nią po drodze. Zacząłem szukać w polskim internecie jakiegoś tekstu, żeby nie tłumaczyć pojęć od zera a tu okazało się, że dostępne materiały są co najmniej skąpe. Muszę więc najpierw przybliżyć, o co chodzi, a dopiero potem napisać czemu za nim nie przepadam.
Jeszcze przez 50 dni możecie wysyłać scenariusze na Konkurs Quentin. Zbyt mało czasu na pracę będzie was stresować, zbyt dużo rozleniwi i wpędzi w prokrastynację. 50 dni to w sam raz, przynajmniej dla mnie.
Ok, ale w sumie, dlaczego mielibyście wystartować? Poświęcić wolne wieczory na cyzelowanie własnej pracy, frustrować się beta testami i tropić literówki?
Bo to niesamowite doświadczenie.