Mówiąc delikatnie Candlekeep Mysteries nie zebrało najlepszych recenzji. Dla zainteresowanych szczegółami: Kuba z fąpażu Będzie grane zrobił u siebie krótkie omówienie każdej z tych przygód — polecam. Stosunkowo łatwo byłoby przeprowadzić miażdżącą krytykę tej publikacji, zwłaszcza że nie mam na jej temat oryginalnej opinii. Zamiast więc kopać leżącego, postanowiłem napisać krótkie podsumowanie jej dobrych stron.
Jak powszechnie wiadomo, do grania w wampira należy:
- przeczytać podręcznik
- Zapoznać się z bimbalionem stron lore-u. Przecież to niesłychanie istotne, żeby wiedzieć, kto użył takiego słowa na konklawe w 1372 roku i jakie konsekwencje miało to dla Kiasydów antitribu zamieszkujących hospodarstwo wołoskie.
Może troszeczkę przesadzam. Jednak w kontaktach z fanami wampira bardzo często trafiałem na długie dyskusje o totalnych drobiazgach i szczegółach zaczerpniętych z rozsianych po podręcznikach skrawków wiedzy.
<coach voice on> A gdybym wam powiedział, że to wszystko nie jest potrzebne, żeby się dobrze bawić? <coach voice off>
Scenariusze erpegowe publikowane w NF bywają różnej jakości. Obok dobrych, takich jak „Gra Muzyka” zdarzają się i takie, które chciałbym zapomnieć natychmiast po przeczytaniu. Dziś dowiemy się, do której z tych kategorii należy „Maska Kłamstw”. To scenariusz do Conana 2d20 autorstwa Jacka Ducha.
Będę plótł trzy po trzy. Wszystkiemu winny jest Kuba z „Będzie grane”, który zaprosił mnie do udziału w bardzo fajnej inicjatywie pod właśnie takim tytułem. Chodzi o stworzenie małych materiałów erpegowych opartych o mapie heksowej 3 × 3 pola do któregoś z wydanych po polsku systemów.
Jako młody człowiek grałem w Świat Mroku, zdecydowanie częściej niż chciałbym dziś przyznać. Z uwagi więc na nostalgię zdecydowałem się przeczytać kolejną publikację świetnej skądinąd z serii Zgrozy, czyli „Mechaniczną dziewczynę” autorstwa Michała Studniarka.
[uwaga! Zawiera heksy]
Beyond the Borderlands to list miłosny do początków dedeków. Oryginalny moduł „Keep on the Borderlands” napisał w 1979 Gary Gygax. Pomyślany jako wprowadzający scenariusz dla niskopoziomowych postaci i początkującego mg. Przeprowadzał bohaterów od granic cywilizowanego świata do pełnych potworów do Jaskiń Chaosu.
Czterdzieści lat później na warsztat wziął to Alex Damaceno – brazylijski rysownik i game designer. Stworzył mini setting do dedekoidów, bardzo mocno inspirowany oryginałem. To opis doliny wokół twierdzy na granicy cywilizacji. Otacza ją dzicz do eksploracji i kilometry podziemi pełnych potworów. W zasadzie chyba najlepiej nazwać to po prostu remakiem.
Puste sieci to przygoda Marka Izraelskiego do 5. edycji DnD. Marek wcześniej wydał zbiór mapek do wykorzystania z trylogią Powrót Czarnoksiężnika, ale scenariuszowo to chyba debiut. Przygoda wydana jest pod patronatem OniOniGry i dostępna na Dmsguild za 2 dolary.
Przygody do Potwora tygodnia rozdaje! „W oku patrzącego” to skrzyżowanie filmu del Toro ze „Szklaną pułapką”. W gęstej przedświątecznej atmosferze galerii handlowej polujecie na Pijawkę. Ta przedwieczna bezoka istota nie jest w stanie przeżywać uczuć ani emocji dlatego wysysa je wraz z oczami swoich ofiar.
Na razie porządkuje archiwum i kończę rzeczy, które mi zalegały jakiegoś czasu, a które łatwo wypchnąć. Dlatego, zanim wrócą regularne recenzje i teksty, pójdzie jeszcze jedna premiera.
W przyszłym tygodniu podzielę się z wami „W oku patrzącego” – mini przygodą do Potwora Tygodnia od Gramela. Idealna na zbliżającą się Wielkanoc tajemnica dzieje się w galerii handlowej w dużym polskim mieście tuż przed świętami. Miały być bożego narodzenia, ale ponieważ wszystko się opóźnia, będzie zajączek, zamiast mikołaja. Całość mieści się na dwóch stronach A4 składanych do podręcznego formatu.
Będzie dostępne na itch.io i DTRPG w formule zapłać, ile chcesz – również za zero cebulionów. A kto wie, może uda się też…
W ostatni piątek słuchałem RPGadki z gościnnym występem Kartografa niepraktycznego (oba te profile serdecznie polecam). Odcinek był bardzo fajny. Niestety prowadzący nie reagowali, a gościowi nawet głos nie zadrżał przy szkalowaniu używania na mapach* siatki z sześciokątów foremnych, czyli heksów. Postanowiłem więc napisać parę słów ich obronie.
Tl;dr: Heks jest król siatki, jak lew król dżungli. 🙂