Wianki na wodzie

Szanowni czytelnicy! Uprzejmie informuję, że po raz pierwszy skorzystałem z przywileju dla prasy (sprzedałem się). Dzięki temu zapraszam dziś na przedpremierową recenzję scenariusza 1 na 1 – „Wianki na wodzie” z darmowego zbioru Kwiat Paproci udostępnionego dziś przez Black Monk Games. Autorkami są Ola z Erpegowy Codziennik oraz Martyna Pietrzak.

Erpegi i polityka

Jak zdarzyło już mi się wspomnieć, należę do stowarzyszenia Avangarda. W ostatnich dniach ustawiliśmy sobie tęczowego awatara na fejsiku. Wywołało to oburzing i dyskusję, w której często powtarzał się postulat: „nie róbcie polityki, jesteście od zajmowania się fantastyką”. Tyle że fantastyka (i erpegi) są, były i będą polityczne.

Część I – Co to jest loch pięciopokojowy?

Chciałem napisać prosty tekst o koncepcji Lochu 5 pokojowego (L5P). O tym, dlaczego nie do końca mi z nią po drodze. Zacząłem szukać w polskim internecie jakiegoś tekstu, żeby nie tłumaczyć pojęć od zera a tu okazało się, że dostępne materiały są co najmniej skąpe. Muszę więc najpierw przybliżyć, o co chodzi, a dopiero potem napisać czemu za nim nie przepadam.

Quentin 2020 – dlaczego warto

Jeszcze przez 50 dni możecie wysyłać scenariusze na Konkurs Quentin. Zbyt mało czasu na pracę będzie was stresować, zbyt dużo rozleniwi i wpędzi w prokrastynację. 50 dni to w sam raz, przynajmniej dla mnie.

Ok, ale w sumie, dlaczego mielibyście wystartować? Poświęcić wolne wieczory na cyzelowanie własnej pracy, frustrować się beta testami i tropić literówki?
Bo to niesamowite doświadczenie.

Bestia z Uriali

Bohaterowie zaczynają na statku, który rozbija się na wyspach Skellige. Trafiają do małej osady, gdzie zostają przyjęci co najmniej chłodno. Kiedy jeszcze coś zaczyna mordować mieszkańców w wyjątkowo brutalny sposób, drużyna znajduje się po uszy w kłopotach. Jedynym wyjściem wydaje się dowiedzieć, co morduje wyspiarzy i powstrzymać potwora.

Mapy izometryczne

Jestem fanatykiem izometrycznych mapek. Najgorzej. Tak wiem, że są mniej czytelne i wygoda ich użycia jest niska, a na roll20 to już w ogóle nie ma co zbierać. To wybór całkowicie estetyczny, po prostu strasznie mi się podobają i tyle.

Prawo robotów

Budzicie się. Nie wiecie, co się dzieje, ani gdzie jesteście. Obstawiam, że znacząco część czytających ten tekst grała kiedyś sesje, która zaczynała się mniej więcej tak. Do tych erpegowych tradycji nawiązuje „Prawo robotów”, czyli scenariusz Kamila Młodzikowskiego z fąpaża KaSetka.

W czasie wojny milczą prawa

Przyznaję się bez bicia – nigdy nie spędziłem lat, rozbijając się po traktach Starego Świata. Moje postacie nie umierały w błocie na gangrenę i nie walczyły o ostatnią kromkę chleba ze szczurami. Krótko mówiąc, w Warhammera grałem mało i okazjonalnie. Kampanią, która po latach pamiętam najlepiej były sesje u Notkostrony – Aleksandra Janusz dziejące się na dworze Bretonii, które trudno zaliczyć do typowej gry w młotka.

Moje plany

Dziś będzie o moich planach.
Żartowałem ostatnio, że należę do szkoły ekstremalnie wysokiego prepu i każdy scenariusz (nawet na własne potrzeby) tworze miesiącami. Sporo w tym niestety prawdy. Nad każdym elementem potrafię namyślać się godzinami, trzy razy zmieniać zdanie, przerabiać wszystko po wprowadzeniu kolejnego elementu. Czy też po prostu godzinami tępo gapić się w ekran. Czy tylko ja tak mam?

Gaudeamus Igitur

Przymiotnik „patriotyczny” wywołuje u mnie niepokój, a słowa „polityka historyczna” wzmagają rewolucyjną czujność. O spojrzenie na zestaw scenariuszy Historyczne RPG czyli Radość Patriotycznej Gry poprosił mniej jednak jeden z twórców, u którego zagrałem kiedyś bardzo fajną sesję. Uprzedzenia odkładam więc na bok i zabieram się do recenzji.

Strona 23 z 30

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén