Dawno temu w Dusznikach


#recenzjeKtulu
„Dawno temu w Dusznikach” to kolejny scenariusz ze zbioru „Usłysz Zew Chtulhu”, który wziąłem na warsztat. To bardzo mocny ktulowy klasyk, pierwszy z czytanych scenariuszy, którego poprowadzenia rozważam.

Bohaterów wzywa znajomy, który jak się okazuje (szoking i niedowierzaning) zaginął. Szukając go, wpadają na ślad grubszej intrygi i kultystów. W tle przenikają się historia Chopina, białej damy oraz, starosłowiańskie bóstwa. Jednym słowem wszystko, czego potrzeba do udanej sesji w Zew Cthulhu RPG. Historia, mimo iż oparta o znany schemat, jest ciekawa. Autorka bardzo fajnie wykorzystuje klimat małego uzdrowiskowego miasteczka, garściami czerpiąc z jego historii.

Potwór tygodnia

Jak donoszą najlepsze erpegowe agencje prasowe niedługo rozpocznie się zbiórka na wydanie po polsku „Monster of the week”. Bardzo lubię ten system i dlatego postanowiłem skrobnąć o nim parę zdań.

Sprawa małego Cohna

Dziś na warsztat bierzemy kolejną przygodę wydaną przy okazji zbiórki na Zew Cthulhu RPG.
Słoń a sprawa polska. „Sprawa małego Cohna” to przygoda do zewu umieszczona w realiach Poznaniu w 1924 roku. Intryga kręci się wokół śmierci bohatera tytułowego — olbrzymiego słonia indyjskiego z miejskiego Zoo. Przygoda jest z założenia pulpowa. Nie znajdziemy tu grozy i strachu, będą za to pościgi, strzelaniny i tysiąc słoni. Nie do końca #mojechtulu, ale ok zobaczmy, co będzie dalej.

Czarne Kurhany

No to leci kolejna recenzja (nie zawiera spoilerów). Strasznie dużo tych scenariuszy po polsku wychodzi ostatnio. Nie ma kiedy ich czytać. Tym razem wziąłem się za Czarne Kurhany wydane przez Enca z ABC gier fabularnych. To bardzo przyjemna przygoda do 5 edycji DnD.

Pełzająca Kontrrewolucja

Rzucono we mnie pomysłem zrecenzowania scenariuszy wydanych przez Black Monk Games przy okazji zbiórki na Zew Cthulhu RPG. To fajny projekt i spróbuje go zrealizować. Na pierwszy ogień idzie Pełzająca Kontrrewolucja, która ujęła mnie uroczym tytułem.

RPG inspiracje

Taadaamm, oto drugi odcinek naszego cyklu z książkowymi inspiracjami. Październik okazał się pod tym względem nieco lepszy od września. Zmieniam też trochę formułę, w jakiej opisuje przeczytane rzeczy. Zamiast próbować, opisywać całe książki będę skupiał się na jednym szczególe z każdej.

Którędy do skarbu?

Ogłoszono ostatnio konkurs “Były sobie lochy”. Z tej okazji podzielę się z wami jedną sztuczką, którą ostatnio całkiem fajnie zagrała mi na sesji. Może komuś się przyda, a jak nie to i tak zachęcam do startu. Nagrody są super!

Ze staroszkolnym mapowaniem* pierwszy raz spotkałem się z na turnieju Troll 2019. Moja drużyna bardzo się do pomysłu zapaliła. Zażądała, żeby zrobić coś takiego przy okazji rozgrywanej właśnie kampanii w 5E. Bałem się trochę, że poważny loch przerośnie nas czasowo i dlatego postanowiłem eksperymentować.

Co testować?

Ten wpis miał być recenzją scenariusza „Mroczna latarnia” wydanego przez Chaosium Inc.. do Zew Cthulhu RPG. W trakcie czytania trafiłem jednak na coś, co zmieniło moje plany.

Zaraz po starcie badacze tajemnic wypadają za burtę i muszą dopłynąć do brzegu. Scenariusz daje tu bardzo sensowną uwagę: „W zasadzie to moglibyście testować pływanie, ale co zrobisz, jak test się nie uda?”. Głupio przecież utopić bohatera w pierwszej scenie. Autor sugeruje opisać badaczowi, który oblał test, jak bardzo wycieńczony dopłynął do brzegu (bez wpływu na mechanikę).

Jak to mnie nie zmotywuje do skończenia scenariusza do Zew Cthulhu RPG to już nie wiem co mogłoby pomóc. Zwłaszcza, że wczoraj zleźli się chętni do testowania…

Mag wstąpienie – refleksje po sesji

Wszyscy ci OSR-owcy ze swoimi przechwałkami kto lepiej odtwarza „stare dobre czasy”, mogą się w gruncie rzeczy schować. Oto bowiem dokonałem prawdziwego hardcoru, przy którym bledną ich wyczyny :).W ramach Stowarzyszenie Avangarda Poprowadziłem Maga: Wstąpienie. Mało? Jednostrzał, który miał zmieścić się w 4h i gdzie 75% składu nie miało wcześniej kontaktu z systemem. Graliśmy na 2 edycji, ale AD 2019.

Strona 27 z 30

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén