Tag: recenzja Strona 5 z 9

Dark graal

Jak powszechnie się przypuszcza ulubionym gatunkiem rpg-a w kraju nad Wisłą jest dark fantasy. Im mroczniej, tym lepiej*. Mówiąc zupełnie szczerze, to nie są do końca moje klimaty. Kiedy przeglądałem ostatnio itcha wpadła mi jednak w oko gra „Dark Graal” autorstwa Scotta Malthousea. Ostatnio mam trochę fazę na klimaty arturiańskie więc….

In Scarlet Flames

Dziś dla odmiany coś tak mainstreamowego, że bardziej się nie da. Z okazji wydania Forgotten Realmsowego dodatku do Magica WOTC postanowił, że i nam erpegowcom coś skapnie. Wydawnictwo planuje udostępnić pięć darmowych przygód dziejących się w zapomnianych krainach. Na razie mamy dwie części, z których pierwszą dzisiaj omówimy.

Noc Kupały

Mam trochę uczulenie na „Słowiańskość”. Bokiem mi wychodzą te wszystkie południce, bagienniki czy inni turbo-husarze na salamandrach. FU też nie jest moją ulubioną mechanika. W związku z tym do łączącej obie te cechy gry „1989” podchodziłem dotychczas raczej ostrożnie. To niezależny system rozwijany przez Karola Solicha. Założenie jest takie, że wraz ze zmianą systemową w 1989 na ziemię wróciły różnego rodzaju pra-słowiańskie niebożęta, na dodatek z amnezją. Gracze wcielają się w nie, próbując poznać swoją przeszłość.

W ramach zajawiania drugiej edycji tego systemu wydana została przygoda Noc Kupały. Napisał ją Grzegorz Nowak a za skład i ilustracje odpowiada Karol Sollich. Dostępna jest za darmo — na fąpążu 1989.

Piekielne więzienie

Dawno nie było klasycznej recenzji. Żeby to nadrobić, lecimy z omówieniem „Hell Prisons” Filipa Gruszczyńskiego. To moduł do piątej edycji DnD dostępny w ramach dmsguild. Jest to produkt eksportowy, napisany po angielsku, który ewidentnie dobrze wpasował się w zachodnie gusty. Od jesiennej premiery zdążył już zdobyć status „electrum bestseller”. 

Dobre strony Candlekeep Mysteries

Mówiąc delikatnie Candlekeep Mysteries nie zebrało najlepszych recenzji. Dla zainteresowanych szczegółami: Kuba z fąpażu Będzie grane zrobił u siebie krótkie omówienie każdej z tych przygód — polecam. Stosunkowo łatwo byłoby przeprowadzić miażdżącą krytykę tej publikacji, zwłaszcza że nie mam na jej temat oryginalnej opinii. Zamiast więc kopać leżącego, postanowiłem napisać krótkie podsumowanie jej dobrych stron.

Vampires & Claymores

Jak powszechnie wiadomo, do grania w wampira należy:

  • przeczytać podręcznik 
  • Zapoznać się z bimbalionem stron lore-u. Przecież to niesłychanie istotne, żeby wiedzieć, kto użył takiego słowa na konklawe w 1372 roku i jakie konsekwencje miało to dla Kiasydów antitribu zamieszkujących hospodarstwo wołoskie.

Może troszeczkę przesadzam. Jednak w kontaktach z fanami wampira bardzo często trafiałem na długie dyskusje o totalnych drobiazgach i szczegółach zaczerpniętych z rozsianych po podręcznikach skrawków wiedzy.

<coach voice on> A gdybym wam powiedział, że to wszystko nie jest potrzebne, żeby się dobrze bawić? <coach voice off>

Mechaniczna dziewczyna

Jako młody człowiek grałem w Świat Mroku, zdecydowanie częściej niż chciałbym dziś przyznać. Z uwagi więc na nostalgię zdecydowałem się przeczytać kolejną publikację świetnej skądinąd z serii Zgrozy, czyli „Mechaniczną dziewczynę” autorstwa Michała Studniarka. 

Beyond the Borderlands #1

[uwaga! Zawiera heksy]

Beyond the Borderlands to list miłosny do początków dedeków. Oryginalny moduł „Keep on the Borderlands” napisał w 1979 Gary Gygax. Pomyślany jako wprowadzający scenariusz dla niskopoziomowych postaci i początkującego mg. Przeprowadzał bohaterów od granic cywilizowanego świata do pełnych potworów do Jaskiń Chaosu.

Czterdzieści lat później na warsztat wziął to Alex Damaceno – brazylijski rysownik i game designer. Stworzył mini setting do dedekoidów, bardzo mocno inspirowany oryginałem. To opis doliny wokół twierdzy na granicy cywilizacji. Otacza ją dzicz do eksploracji i kilometry podziemi pełnych potworów. W zasadzie chyba najlepiej nazwać to po prostu remakiem. 

ParaŚwiaty

W ramach transparencji: pracowałem przy tym projekcie – robiłem skład. Nie będę więc udawał, że jestem obiektywny. Dlatego, zamiast silić się na wyważone opisywanie, po prostu opowiem, co mi się w ParaŚwiatach podoba.

Najpierw jednak powiedzmy, o czym mówimy: ParaŚwiaty to kampania SF autorstwa Pawła Bogdaszewskiego przeznaczona do rozegrania na uniwersalnej mechanice typu Fate, FAE, Savage czy przy czym wam serce bije szybciej.

Pacts and blades

Po przerwie wracamy na drugą półkulę, żeby zaprezentować kolejny tytuł z brazylijskiej sceny erpegowej. Tym razem na tapet bierzemy „Pacts and Blades” autorstwa Lucasa Rolima. To minimalistyczna gra inspirowana OSR-em i książkami Michaela Moorcocka.

Strona 5 z 9

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén